„Nie mogę oglądać zachodu słońca z przyjaciółmi”, czyli polskie rodziny na emigracji w Hiszpanii
Emigracja oznacza często głęboką rewolucję w życiu. Z jakimi wyzwaniami mierzą się polskie rodziny, które przeprowadziły się do Hiszpanii? Badaczka z Uniwersytetu SWPS, we współpracy z promotorkami swojej pracy doktorskiej oraz badaczką z Uniwersytetu w Almerii, przeanalizowała relacje dzieci oraz ich rodziców i zaobserwowała, że życie w obcym kraju nie jest wolne od konfliktów pokoleniowych. Rodzicom zależy na utrzymaniu kontaktu z polskimi korzeniami, natomiast młodzi ludzie starają się rozwinąć swoją autonomię, a kluczowe okazuje się odpowiednie pielęgnowanie dwukulturowości.
Psychologowie i socjologowie od lat badają, jak emigracja wpływa na relacje rodzinne i zdrowie psychiczne1, ale większość analiz brała pod uwagę perspektywę wyłącznie osób dorosłych. Badacze analizowali wprawdzie m.in. podtrzymywanie użycia języka ojczystego2 czy dyskryminację rówieśniczą3, jednak niemal zawsze o doświadczeniach własnych i swoich dzieci opowiadali rodzice. Nowe badanie wypełnia tę lukę, bo badaczki o proces odnajdywania się w nowej kulturze zapytały zarówno rodziców, jak i ich dzieci. Jego wyniki opisano w artykule „”I Can't Watch the Sunset with My Friends”: Developmental Tasks and Acculturation Dynamics within Polish Families Living in Spain”, opublikowanym w czasopiśmie „Journal of Adolescent Research”.
Spór o zachód słońca
W badaniu wzięło udział 19 rodzin: 44 osoby, w tym 23 młodych ludzi (w wieku 10-20 lat) oraz 21 rodziców (w wieku 30-55 lat), najczęściej były to matki. Było to badanie jakościowe, oparte o wywiady częściowo ustrukturyzowane, które potem zgłębiano metodą analizy szablonowej. Wykorzystano również metody wizualne, aby pomóc młodzieży nazwać emocje.
Okazuje się, że polskie rodziny w Hiszpanii, podobnie jak w Polsce, doświadczają nieporozumień związanych z różnicami pokoleniowymi. Najczęściej ma to związek ze spędzaniem czasu wolnego i granicami autonomii, które wśród hiszpańskich rówieśników są dużo mniej rygorystyczne. Wypowiedzi te pojawiały się szczególnie u nastolatków, które urodziły się w Hiszpanii i należą do drugiej generacji migrantów. Z kolei próby narzucania im zasad wyniesionych z kraju spotykają się z silnym oporem nastolatków, którzy chcą żyć tak, jak ich koledzy z najbliższego otoczenia.
„Muszę być w domu o godz. 20, żeby wyjść z psem, podczas gdy inni zostają do 21-22. Tutaj młodzi ludzie cieszą się większą swobodą niż w Polsce. Rodzice pozwalają dzieciom na wszystko i spodziewają się, że będą zachowywały się odpowiedzialnie. To ma na mnie wpływ, jestem zazdrosna. Nie mogę oglądać zachodu słońca z moimi przyjaciółmi z powodu wielu obowiązków” – mówi 14-letnia Amelia.
Pojawia się tu tzw. luka akulturacyjna, nasilająca konflikty międzypokoleniowe. Dotyczy ona różnic w podejmowanych przez dzieci i rodziców strategiach akulturacyjnych, kiedy np. rodzice nastawieni są na utrzymywanie kultury pochodzenia, a nastolatkowie ją odrzucają na rzecz kultury kraju emigracji. Część młodych Polaków odczuwa wprawdzie silną więź z rodzicami i zdaje sobie sprawę, jak musieli oni poświęcić się, decydując się na emigrację, jednak taka lojalność może blokować u młodych osób naturalny proces rozwijania autonomii i wchodzenia w dorosłość.
Wychowanie dziecka na emigracji wymaga od rodziców niezwykłej elastyczności. Zmuszanie nastolatka jedynie do przestrzegania reguł wyniesionych z Polski może przynieść odwrotny skutek, nasilając zarówno konflikty rodzinne, jak i kryzys związany z procesem formowania się tożsamości. Wyniki naszych analiz jasno pokazują, że najkorzystniejsze jest stworzenie im przestrzeni na harmonijne połączenie obu światów.
dr Paulina Szydłowska-Klakla z Instytutu Psychologii Uniwersytetu SWPS, psycholożka dziecięca, pierwsza autorka artykułu, który powstał na podstawie danych z jej doktoratu
Rodzice na emigracji
A jak emigrację odbierają matki młodych ludzi? Adaptacja w nowym środowisku jest w dużej mierze zależna od wieku, w którym wyjechały z kraju. Te, które przeniosły się do Hiszpanii w wieku nastoletnim, często doświadczały szybkiego wejścia w dorosłość: musiały walczyć z barierą językową czy budować niezależność finansową. Polegając głównie na relacjach z rodakami, pozostają w izolacji od społeczności przyjmującej, czyli Hiszpanów. Z kolei Polki, które wyemigrowały jako młode dorosłe (zwłaszcza po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r.), miały lepszy start ekonomiczny. Początkowo bardziej asymilowały się z hiszpańskim społeczeństwem, ale z upływem lat często powróciły do tradycyjnych wartości, głównie związanych z procesem wychowania dzieci, niejednokrotnie łącząc w swoim życiu elementy obu kultur. Dla kobiet, które wyjechały na późniejszym etapie życia, ważna jest stabilizacja. Cenią sobie dwukulturowość, ale nie szukają szerokich kontaktów towarzyskich w nowym otoczeniu, skupiają się na budowaniu relacji wewnątrz rodziny i kręgu najbliższych przyjaciół.
Niezależnie od tego, matki łączy silna potrzeba wychowywania dzieci w kontakcie z polską kulturą (np. poprzez utrzymywanie rodzimego języka czy praktyki religijne) przy jednoczesnym integrowaniu się z hiszpańskim społeczeństwem poprzez pracę czy wspólne doświadczenia, np. macierzyństwo.
W badaniu pojawił się też inny aspekt społeczny. – Część kobiet, wychowując dzieci często urodzone w Hiszpanii, doświadcza dylematów związanych z koniecznością objęcia opieką starzejących się rodziców pozostających w Polsce. Jest to wymagające organizacyjnie i emocjonalnie zadanie – mówi badaczka z USWPS.
Powolne wchodzenie w nową kulturę
Sytuacja dzieci polskiego pochodzenia, których rodziny z różnych powodów doświadczały wielokrotnych migracji i powrotów do Hiszpanii, oraz dzieci, które stosunkowo niedawno przeprowadziły się do nowego kraju, wskazuje na odmienne wyzwania adaptacyjne. W przypadku dzieci wielokrotnie migrujących kolejne zmiany miejsca zamieszkania mogą utrudniać utrzymywanie trwałych i głębokich relacji rówieśniczych. Z kolei dzieci, które dopiero niedawno znalazły się w nowym kraju, potrzebują czasu na zbudowanie nowych więzi społecznych i włączenie się do grupy rówieśniczej. W obu przypadkach istotnym zasobem adaptacyjnym okazują się wsparcie rodziny oraz podtrzymywanie polskich tradycji i praktyk kulturowych, które mogą zapewniać dzieciom poczucie ciągłości, przynależności i bezpieczeństwa. Idzie to w parze z wynikami innych badań, które pokazują, że nastolatki, które całkowicie rezygnują z rodzimej kultury, są bardziej narażone na stany lękowe, depresyjne oraz gorsze wyniki w nauce. Pielęgnowanie więzi z krajem pochodzenia działa zatem ochronnie na psychikę młodych, migrujących ludzi.
Z badania wynika, że w procesie adaptacji ważne jest przyjazne otoczenie, a dzięki miejscom takim jak sobotnie szkoły czy lokalne centra wsparcia młodzi ludzie mogą łatwiej dbać o własną kulturę i język, nie tracąc przy tym kontaktu z nowymi rówieśnikami.
Autorkami artykułu są: dr Paulina Szydłowska-Klakla (Uniwersytet SWPS), prof. dr hab. Halina Grzymała-Moszczyńska (Uniwersytet Ignatianum), prof. Marisol Navas (University of Almería), dr Weronika Kałwak (Uniwersytet Jagielloński).
1Bessaha, M., Persaud, U., Asfe, R., & Muñoz-Laboy, M. (2023). Community-based providers’ perspectives on addressing loneliness and mental health services for migrant youth and emerging adults. Journal of Social Service Research, 49(1), 93-104. https://doi.org/10.1080/01488376.2022.2164640
2 Gruszczyńska-Thompson, A. (2019). Maintenance and non-maintenance of community language in immigrant families: the case of Polish parents in the UK. Globalisation, Societies and Education, https://doi.org/10.1080/14767724.2019.1628637
3 Strzemecka, S., & Slany, K. (2019). Doświadczanie nierówności w statusie społecznym i bullyingu w środowisku szkolnym: percepcja dzieci polskich imigrantów w Norwegii [Social Status Inequalities and Bullying in School Contexts: The Perceived Experiences of Polish Immigrant Children in Norway]. Studia Migracyjne-Przegląd Polonijny, 1(171), 149-170. https://doi.org/10.4467/25444972SMPP.19.007.10257
