Młodzi pod presją. Diagnoza Pedagogiczna 2025/2026 – premiera raportu

udostępnij artykuł
Młodzi pod presją. Diagnoza Pedagogiczna 2025/2026 – premiera raportu
float_intro: images/CENTRUM-PRASOWE/Młodzi_pod_presją_okladka_2000_1500.jpg

Jak uczniowie postrzegają atmosferę w klasie, relacje z rówieśnikami i nauczycielami? Mniej energii, częstszy lęk i obniżony nastrój, trudniejsze relacje i słabsze poczucie wsparcia ze strony nauczycieli – tak codzienność szkolną opisują starsi uczniowie w raporcie „Młodzi pod presją: diagnoza pedagogiczna 2025–2026” przygotowanym przez Uniwersytet SWPS, Fundację UNIQA i RESQL w partnerstwie z Fundacją Jim.

Pobierz raport

Pobierz pakiet prasowy

Badanie objęło niemal 24 tysiące uczniów i uczennic klas IV i VIII szkół podstawowych oraz uczniów szkół ponadpodstawowych, za pomocą anonimowej ankiety internetowej w szkołach podstawowych, liceach, technikach i szkołach branżowych ze wszystkich województw. Analizowano klimat klasowy, relacje z rówieśnikami, samopoczucie, objawy lękowe i depresyjne, doświadczenia przemocy i bullyingu, a także zasoby wspierające młodych ludzi – w tym relacje z dorosłymi, poczucie wsparcia i stosunek do lekcji. Jego wyniki pokazują, że rozmowa o szkole nie powinna dotyczyć wyłącznie ocen, egzaminów i podstawy programowej. Równie ważne są relacje, bezpieczeństwo, odpoczynek i poczucie wsparcia ze strony nauczycieli.

Smutek rośnie z wiekiem

Najbardziej zwraca uwagę sytuacja starszych uczniów. Częściej zgłaszają objawy somatyczne: bóle głowy, brzucha i pleców, a także objawy lękowe i obniżony nastrój. Mają też mniej energii. Te trudności są najbardziej nasilone w liceach, ale różnice widać już między młodszymi i starszymi klasami szkoły podstawowej.

Skalę obciążenia ilustrują odpowiedzi na pytanie o smutek: 14,3 proc. uczniów klas IV szkoły podstawowej deklaruje, że odczuwa go kilka razy w tygodniu. Z kolei w klasach IV liceum takiej odpowiedzi udziela 33,2 proc. uczniów. Oznacza to, że z tak częstym smutkiem mierzy się co trzeci z nich.

Osobnym problemem jest przemoc

Diagnoza pokazuje, że ogólny wskaźnik bullyingu, czyli dręczenia rówieśniczego, jest najwyższy w szkołach podstawowych. Przemoc fizyczna częściej pojawia się w młodszych grupach. Ponad 23 proc. uczniów klas IV szkoły podstawowej doświadczyło – według własnych deklaracji – bicia lub kopania przez silniejszych albo mających większe wpływy rówieśników, (co najmniej kilka razy w ciągu ostatnich trzech miesięcy). Dla porównania w pierwszych klasach liceum odsetek ten wyniósł 4,5 proc. – wyraźnie mniej, choć wciąż nie jest to marginalna grupa.

Bezpieczeństwo trzeba jednak oceniać szerzej. Wyniki ankiety pokazują, że w szkolnych doświadczeniach obecne są również plotki, ośmieszanie i wykluczanie z grupy.

Szczególnie ważne są wyniki dotyczące osób wykluczanych. Uczeń może przez cały dzień przebywać w grupie rówieśników, a jednocześnie odczuwać głęboką samotność. Takie doświadczenia łatwo przeoczyć w szkolnym pośpiechu. Raport pokazuje, że niekorzystny klimat klasy wiąże się z większą presją psychologiczną. Dlatego brak głośnych konfliktów nie powinien być mylony z dobrym klimatem klasy – trzeba uważnie przyglądać się też tym formom przemocy, które rozgrywają się po cichu.

Krzysztof Rzeńca, prezes RESQL, Centrum Transferu Wiedzy Uniwersytetu SWPS

Relacja z nauczycielem

Starsi uczniowie częściej wskazują na zachowania nauczycieli, które odbierają jako krzywdzące. Wyniki badania pokazują, że ze stwierdzeniem, że nauczycielom zdarza się wyśmiewać lub ośmieszać kogoś z klasy w obecności innych uczniów, zgadza się 18 proc. czwartoklasistów i 46 proc. ósmoklasistów szkoły podstawowej. Jednocześnie uczniowie starszych klas słabiej odczuwają wsparcie ze strony nauczycieli i wychowawców.

Nie wszyscy doświadczają szkoły tak samo

Analiza wyników badania pokazuje, że obciążenie psychiczne rozkłada się nierównomiernie. Dziewczęta częściej niż chłopcy deklarują objawy lękowe, depresyjne i somatyczne oraz mniej energii. W wielu zestawieniach szczególnie niekorzystne wyniki na skalach lęku i depresji dotyczą osób niebinarnych. Osoby te częściej deklarują również doświadczenia przemocy.

– Porównania chłopców i dziewcząt pokazują, jak różne mogą być doświadczenia uczniów tej samej szkoły. Dziewczęta oraz osoby niebinarne częściej deklarują większe obciążenie emocjonalne, a doświadczane trudności są znacznie większe niż w przypadku chłopców. Te wyraźne różnice powinny skłaniać nas do przyglądania się temu, co w szkolnej codzienności może być szczególnie obciążające dla tych grup – podkreśla Agnieszka Durst-Wilczyńska, prezeska Zarządu Fundacji UNIQA.

Podobny obraz wyłania się z odpowiedzi dotyczących neuroatypowości. 34,7 proc. ma poczucie, że należy do tej grupy. Silniejszemu przekonaniu o własnej neuroatypowości towarzyszą częstsze doświadczenia przemocy, większe trudności emocjonalne i fizyczne oraz mniejsze poczucie energii.

– Doświadczenia uczniów neuroatypowych skłaniają do szczególnej uwagi. W tej grupie częściej pojawia się doświadczenie przemocy, a jednocześnie obserwujemy znacznie większe obciążenie psychiczne. To ważny sygnał, że szkoła powinna być miejscem, gdzie zrozumiałe zasady i dostępne wsparcie pozwalają uczniom o różnych potrzebach i sposobach funkcjonowania czuć się bezpiecznie – podkreśla Adam Zieliński, Kierownik ds. badań i rozwoju, Fundacja Jim.

Wymagania to nie wszystko

Raport nie sprowadza jednak szkolnej presji wyłącznie do ilości nauki. Modele presji psychologicznej, obejmujące objawy lękowe, depresyjne i dolegliwości somatyczne, wskazują na znaczenie relacji i dostępnego wsparcia. Zarówno u chłopców, jak i u dziewcząt większym zagrożeniom relacyjnym towarzyszy wyższa presja szkolna. Z kolei lepsze relacje i większe wsparcie wiążą się z wyższą samoskutecznością, czyli przekonaniem o własnej zdolności do radzenia sobie z trudnymi emocjami.

Różnicę w tym obszarze widać już między klasą IV a VIII szkoły podstawowej. Ze stwierdzeniem „Potrafię poradzić sobie ze stresem w szkole” zgadza się 72,0 proc. czwartoklasistów i 55,6 proc. ósmoklasistów. To wyraźny sygnał, że rozwijanie umiejętności radzenia sobie z emocjami powinno iść w parze z tworzeniem warunków, w których uczeń rzeczywiście może z nich korzystać.

– Nadzieję daje związek samoskuteczności z niższą presją psychologiczną. Uczniowie, którzy silniej wierzą, że potrafią poradzić sobie z trudnymi emocjami, deklarują mniejsze obciążenie codziennością – ocenia dr Piotr Rycielski, Uniwersytet SWPS, współautor systemu RESQL, Fundacja RESQL.

Szkoła, która pyta i słucha

Raport „Młodzi pod presją: diagnoza pedagogiczna 2025–2026” nie jest wyłącznie opisem trudności. To przede wszystkim zaproszenie do rozmowy o tym, jak budować szkołę, w której wymagania edukacyjne idą w parze z relacjami, bezpieczeństwem i realnym wsparciem.

– Szkoła sprzyjająca rozwojowi nie eliminuje wszystkich trudności i wymagań, lecz dba o to, aby uczniowie mieli zasoby potrzebne do ich podejmowania: bezpieczne relacje, wsparcie dorosłych, poczucie przynależności oraz przekonanie, że w sytuacji kryzysu nie pozostaną sami – konkluduje dr Radosław Kaczan, Uniwersytet SWPS, współautor systemu RESQL, Fundacja RESQL.

dr hab., prof. Uniwersytetu SWPS

Małgorzata Golonka

dr

Radosław Kaczan

dr

Piotr Rycielski


Te artykuły mogą
cię zainteresować

Poproś o komentarz ekspercki

Napisz nam o swoim temacie, a my znajdziemy dla Ciebie eksperta z naszej bazy ponad 400 naukowców.

Przejdż do formularza
Bądź na bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z publikowanymi przez nas nowościami.

Zapisz się